JEŚLI COŚ ROBIĆ, TO NA 100, A NAWET NA 101 PROCENT- WYWIAD P. ANNY ŁAWICKIEJ Z NATALIA ZARADNĄ-STYPENDYSTKĄ PREMIERA

Anna Ławicka

- Oceny dają mi dużą satysfakcję, ale to nie one są najważniejsze. Najważniejsze to osiągnąć zamierzony cel. Chodzi bowiem o moją przyszłość. Dzięki temu, że się uczę, wiem, że dam sobie radę w przyszłości, jest to dla mnie pewien początek, pewien start – mówi Natalia Zaradna, uczennica III klasy technikum ekonomicznego w Zespole Szkół nr 1 w Ostrzeszowie, która w roku szkolnym 2019/2020, za wysokie wyniki w nauce, otrzymała stypendium premiera.

Zaradna, to słowo pasuje nie tylko do jej nazwiska, ale i osobowości. Oprócz tego zdolna, bardzo ambitna i inteligentna. Taka właśnie jest Natalia.
Dziewczyna w ubiegłym roku skończyła 18 lat. Mieszka w Grabowie nad Prosną, gdzie wcześniej uczęszczała do szkoły podstawowej i gimnazjum. Obecnie uczy się w Zespole Szkół nr 1 w Ostrzeszowie – ma najwyższą średnią w szkole – 5,31 i...swoje ciche plany na przyszłość. Marzy o tym, aby dostać się na Uniwersytet Ekonomiczny we Wrocławiu i studiować rachunkowość i finanse. To właśnie nauka przedmiotów ekonomicznych, w tym wspomniana wcześniej rachunkowość, sprawia jej najwięcej satysfakcji. Nie ma przedmiotu, którego Natalia Zaradna nie lubi, jednak jak sama przyznała podczas naszej rozmowy, więcej czasu i zaangażowania zawsze musiała poświęcać fizyce, która była dla niej „twardym orzechem do zgryzienia”.
Nastolatka ma swój sprawdzony sposób na uczenie się.
- Nauka wymaga dużo czasu, trzeba „przysiąść”, żeby coś osiągnąć. Poświęcam na nią dużo czasu, bo jeżeli coś robię, to robię to na sto, a nawet na sto jeden procent. Moi nauczyciele wiedzą, że wkładam w to wszystko dużo serca. Błędem jest rozpoczynanie nauki późnym wieczorem, tak jak robią to ludzie w moim wieku. Wtedy organizm już nie pracuje, tak jak powinien. Ja, po szkole wracam do domu, popołudniu ucinam sobie drzemkę, a potem zabieram się na kilka godzin do pracy. Nie może być też tak, że od razu po szkole siadamy do książek. Musimy odpocząć – mówi Natalia. - Dużym ułatwieniem jest z pewnością skrupulatne prowadzenie notatek, dlatego u mnie wszystko musi być uporządkowane. Koledzy śmieją się, że potrafię zakreślić całą książkę. W weekendy staram się odpoczywać, czasami zaglądam do książek w niedzielę, ale tylko wtedy gdy szykuje się jakiś konkretny sprawdzian – dodaje.
Droga Natalii, jeśli chodzi o naukę, bywała „wyboista”. I choć w „podstawówce” dziewczyna otrzymywała świadectwa z czerwonym paskiem, to w gimnazjum, już nie.
- Wiem jak to jest zrobić sobie bardzo duży luz w szkole i nie martwić się o oceny. W gimnazjum bardzo się opuściłam. Miałam średnią poniżej 4.0. W trzeciej klasie postanowiłam to zmienić. Chciałam udowodnić samej sobie, że stać mnie na więcej. Udało się. Opuszczając mury tej szkoły moja średnia podskoczyła do 4,83. Kończąc pierwszą klasę w technikum miałam na świadectwie już 5.0, no a w drugiej klasie 5,31. To paradoks – jest coraz trudniej, a ja coraz wyżej się pnę. I mam nadzieję, że w tym roku szkolnym będzie podobnie.
Oprócz nauki, zwycięstw w konkursach, również tych na szczeblach wojewódzkich, Natalia ma również swoją pasję. Kocha tenis stołowy, niestety ze względu na problemy zdrowotne, nie gra już tak często jak kiedyś i nie zdobywa pucharów, ale nadal wypowiada się o nim z wielkim sentymentem. Teraz więcej czasu poświęca na oglądanie filmów i seriali.
Stypendium premiera było dla nastolatki ogromnym zaskoczeniem.
- Moja siostra starała się kiedyś dowiedzieć jaki jest próg, żeby otrzymać takie stypendium. Jak dowiedziałam się, że otrzymuje je tylko jedna osoba w szkole, to od razu odpuściłam, bo przecież w Zespole Szkół nr 1 uczy się ponad tysiąc osób. Dopiero po jakimś czasie moja wychowawczyni uświadomiła mnie, że mam najwyższą średnią w szkole. Pamiętam moje łzy w oczach.
Pierwszą transzę stypendium, w wysokości 1200 złotych, mieszkanka Grabowa nad Prosną otrzymała w listopadzie ubiegłego roku. Kolejna, w kwocie 1518 złotych, wpłynie już w kwietniu.
Pieniążki te zostaną najprawdopodobniej przeznaczone na jakąś wycieczkę, bo oprócz tenisa stołowego i oglądania seriali, Natalia kocha również podróże.
- Z ciężkim bólem serca wydam te pieniądze, na pewno ich nie roztrwonię i nie przeznaczę na błahostki, bo trudno mi będzie stracić pieniądze, w których zdobycie, włożyłam tyle pracy i serca - mówi nam na koniec.

Natalii życzymy dalszych sukcesów w nauce, a te z pewnością, będą jeszcze większe. Jesteśmy z ciebie dumni.

81638092 2673821389368057 8031025214961745920 n